• Zdjęcie:
    Data:
    19.02.2010
    Tytuł:

    Ultrawywiad: Ultras Odra Wodzisław

    Treść:

    Na krajowej scenie ultras uchodzą jeszcze za żółtodziobów. Pomimo tego, że jeszcze nieomalowani, artyści z Wodzisławia w ciągu zaledwie roku działalności zebrali bardzo wiele pochlebnych opinii. Gdyby tylko jeszcze piłkarze wykonywali swoją pracę tak dobrze… Dziś rozmawiamy z grupą Ultras Odra Wodzisław!

    Czytaj wszystkie Ultrawywiady >>>


    Często kibice skupieni bardziej na dopingowaniu niż oglądaniu meczów narzekają, że co to za klub z tej Odry. Że w małym miasteczku, z kiepskim stadionem, bez większych wyników i do tego z garstką kibiców. Miłość jednak nie wybiera i sprawia, że oczy widzą inaczej. Zatraceni w tym właśnie uczuciu do Odry Wodzisław ultrasi z Bogumińskiej, nie ustają w działaniach. Pomimo, że zadanie mają trudne - niskie trybuny, brak dachu, zazwyczaj mizerna frekwencja, ich praca jak np. po ostatnim spotkaniu z Wisłą, nagradzana jest coraz większą ilością ciepłych słów. Także z ust tych na Odrę psioczących - „że jednak w takim Wodzisławiu im się chcę, z takimi rezultatami – mają chłopaki pasję”. Dowiedzmy się o nich więcej.   

    Kiedy powstała Wasza grupa i jakie są okoliczności jej założenia?
    Datą powstania naszej grupy umownie został mecz z Ruchem Chorzów 30 sierpnia 2008 roku. Jest to pierwsze spotkanie, na którym zaprezentowaliśmy oprawę przygotowaną pierwszy raz przez właśnie tych ludzi, którzy dziś stanowią trzon naszej grupy.

    Czym konkretnie zajmujecie się, tworzycie wyłącznie oprawy czy prowadzicie również jakieś inne działania?
    Nasza działalność skupia się na ubarwianiu trybun podczas meczów Odry. Przygotowujemy również plakaty i transparenty okolicznościowe przed ważniejszymi meczami, czy też przed Świętami Bożego Narodzenia. Współpracujemy też ze Stowarzyszeniem, przy projektowaniu gadżetów i organizacji wyjazdów.

    Jak liczna jest Wasza formacja? Czy są w Waszych szeregach kobiety?
    Główna grupa to 12 osób w różnym wieku, jednak często wspomagają nas ludzie, którzy z czasem stają się również członkami grupy. Nie mamy w swoich szeregach żadnych kobiet.

    Jak wyglądały początki Waszej działalności?
    Początki to głównie fascynacja działalnością ultras w Polsce i na świecie, oraz szukanie w tym wszystkim miejsca na coś swojego. Początkowo ogromnym problemem był brak miejsca na pracę i nie raz tworzyliśmy oprawy w ekstremalnych wręcz warunkach.

    Dziś. Jak Wasza praca-pasja wygląda teraz?
    Dziś mamy swój cichy kąt, gdzie zaszywamy się zawsze przed meczem, na którym mamy zaprezentować jakąś oprawę. Współpraca z SSOW również w znacznym stopniu ułatwia nam poświęcanie się swojej pasji bez ciągłej troski o fundusze, czy inne sprawy organizacyjne.

    Największy sukces i porażka?
    Największe sukcesy dla nas to przede wszystkim to, że do dziś istniejemy i mimo wszelkich napotkanych problemów potrafimy dalej współpracować i wspólnie tworzyć to, co kochamy. Kolejnym wielkim krokiem dla nas jest oprawa z derbów z Górnikiem Zabrze. Sektorówka na całą prostą z napisem ULTRAS - to pierwsza tak wielka sprawa w historii kibiców Odry Wodzisław i również wielki sukces naszej determinacji i chęci pracy nad czymś wspólnym.

    Jak jesteście odbierani przez kibiców Odry?
    Sprawa trochę dziwna i choć to może być trochę wstydliwe, to niestety jest tak, że każdy na ogół chwali naszą pracę, a starsi kibice, zajmujący miejsca naprzeciw naszego sektora, często wręcz domagają się jakichś prezentacji. Jednak gdy przychodzi czas na wsparcie nas finansowo bądź po prostu w pracy, to ludzi zajaranych ultraską nagle ubywa w mgnieniu oka.

    Skąd czerpiecie pomysły na choreo? Wszystko wykonujecie sami, czy zdarza Wam się zaczerpnąć specjalistycznej pomocy?
    Pomysły czerpiemy z życia. Staramy się przekazać w oprawach nasze idee i wartości, tak by zaszczepiać je w głowach młodych kibiców przychodzących na Odrę. Pracę wykonujemy zawsze sami, bez pomocy żadnych firm przygotowujących gotowe elementy opraw. Ostatnio nawet uczymy się szyć na maszynie tak, aby coraz bardziej rozwijać swoją działalność, czego przykładem jest np. flaga naszej grupy, którą wyszyliśmy sami.

    Jak widzicie się na ekstraklasowej scenie ultras?
    Choć nie nam to oceniać, to twierdzimy, że znamy nasze miejsce w szeregu, ale przyznać trzeba, że jak na tak skromną ekipę to wykonujemy kawał dobrej roboty.

    Jaki macie stosunek do anty-opraw?

    Tworzenie opraw to też pole do rywalizacji dla różnych ekip, tym bardziej tych, które się nienawidzą. Takie oprawy, to czasem bardzo trafne ciosy w swojego wroga i wiele z nich postrzegamy, jako naprawdę ciekawe dzieła. Głównym jednak aspektem takiej oprawy powinien być poziom, na jakim jest zamieszczony w niej komunikat. Ostatnia derbowa oprawa Widzewa choć pomysłowa, to jednak budzi mieszane uczucia.

    Choreo z genialnym przesłaniem, ale gorszym wykonaniem czy z genialnym wykonaniem, ale na słabszym motywie?
    Przekaz, przede wszystkim oprawy to nie konkurs plastyczny, a medium jakiego używamy do przekazania światu tego co mamy do powiedzenia. Oczywiście, że dobre wykonanie oprawy podnosi jej ocenę, jednak co gdy w danej ekipie nie ma nikogo uzdolnionego plastycznie a pomysły na przekaz są świetne?

    Ultrasem być od kuchni. W kibicowskim światku powszechnie uważa się, że ultrasowanie nieodłącznie wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Na jak wielkie poświęcenia musi być gotowy ultras na Odrze?

    Czas i pieniądze dla niektórych to są wyrzeczenia i poświęcenia. Jednak dla wielu z nas, to po prostu cena, którą akceptuje każdy kto chce poczuć tą specyficzną satysfakcję, gdy oprawa przygotowana przez wiele ciężkich godzin wychodzi dokładnie tak, jak to sobie planowaliśmy.

    Reprezentacja. W ostatnim czasie coraz więcej ekip coraz poważniej traktuje mecze kadry. Jaki stosunek do kibicowania reprezentacji panuje na Odrze? Organizujecie jakieś wyjazdy na mecze reprezentacji?
    Oczywiście organizujemy się na wyjazdy za granicę i staramy się tam jak najlepiej się prezentować. Nasz stadion i pozycja w kraju uniemożliwia jednak jakąkolwiek bardziej zaawansowaną pracę nad oprawami na reprezentacji.

    A co w tym pięknego?
    Wszystko... To, że każdą chwilą spędzoną nad swoją pracą i prezentowaniem tego co robimy zapisujemy kolejne karty historii, która nosi tak wspaniale brzmiącą dla nas nazwę - Ultras Odra Wodzisław.

    Szyszka | PortalKibica.pl

 

Dodaj komentarz:


Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
 
 
z nami znalezienie pracy jest dziecinnie proste!