• Zdjęcie:
    Dziś Allianz Arena jest antywzorem dla niemieckich kibiców - najwięcej tam zakazów. Czy taki los czeka inne kluby? | (c) poity_uk
    Data:
    09.03.2010
    Tytuł:

    „Nie chcemy drugiej Anglii” – kibice apelują do… kibiców

    Treść:

    Reprezentanci kibiców z ligi niemieckiej spotkali się w poniedziałek w Bochum, by dyskutować o ostatnich negatywnych wydarzeniach w lidze. efektem spotkania jest list otwarty do wszystkich niemieckich fanów, w którym apelują o rozsądek. W przeciwnym razie władze mogą wprowadzić bardzo poważne restrykcje.

    Zobacz skandal, który doprowadził do poniedziałkowych smutnych wniosków >>>


    W otwartym liście reprezentanci kibiców odnieśli się do ostatnich wydarzeń – znacznego wzrostu przemocy oraz dramatycznego incydentu z pirotechniką właśnie w Bochum, miejscu poniedziałkowego spotkania. W ostatnich miesiącach niemiecka federacja piłkarska DFB zaostrzyła swoje stanowisko wobec kibiców i zebrani uznali, że bardzo realne są dalsze restrykcje.

    Nie chodzi tu tylko o bardziej restrykcyjną egzekucję przepisów. Według członków zgromadzenia liga może się zmienić nie do poznania: ograniczenia liczb wyjazdowych do 5% lub zamykanie sektorów gości, jak we Włoszech. Zamykanie całych stadionów za incydenty, jak we Francji. Zakazy używania nie tylko pirotechniki, ale jakichkolwiek akcesoriów kibicowskich, jak w Anglii. Całkowita kontrola nad wyjazdami grupowymi czy usunięcie ze stadionów miejsc stojących – to również angielskie rozwiązania.

    Dlatego reprezentanci fanów mówią głośne „Nie”. W liście otwartym czytamy: „Co tydzień tysiące z was towarzyszą swoim drużynom w meczach wyjazdowych. Wspieracie drużynę głośno, kreatywnie i kolorowo. My jako reprezentanci kibiców chcielibyśmy oglądać taką kulturę kibicowską i wspierać Wasze wysiłki. Ale niestety, nasze i Wasze starania są doprowadzane do absurdu wobec incydentów, do jakich dochodzi w ostatnich miesiącach. Pirotechnika, wzrost przemocy oraz wzajemne okradanie i prezentowanie skradzionych barw to coś, czego nie chcemy, i co nas coraz bardziej martwi. Niektórzy członkowie sceny ultras krzywdzą sami siebie i, co za tym idzie, nas wszystkich” – napisali obecni na spotkaniu.

    List kończy się apelem o rozsądek i wzajemny szacunek. Dziś niemieccy kibice mogą cieszyć się swobodą trudną do porównania z innymi kibicami w Europie. Nawet podczas ważnych meczów derbowych fani przeciwnych drużyn mogą popijać piwo w swoim towarzystwie, a ich rywalizacja ogranicza się do dopingu podczas meczu i opraw. Mogą stać, a na obiekty wchodzą za bardzo rozsądne pieniądze, choć oglądają jedną z najsilniejszych lig świata. Nic więc dziwnego, że w poniedziałek zebrani stanęli w obronie tego, co udało im się wywalczyć przez lata w trudnych relacjach z władzami. Czy jest sens tracić to dla zachcianek ludzi, którzy nie szanują innych?

    Dziękujemy za wskazanie tematu naszemu użytkownikowi, Leverkusenerowi.

    PortalKibica.pl

 

Dodaj komentarz:


Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
 
 
z nami znalezienie pracy jest dziecinnie proste!