-
- Zdjęcie:

- Data:
- 07.06.2009
- Tytuł:
Kto będzie kibicował Red Bullowi w Niemczech?
- Treść:
-
Producent napoju energetycznego zniszczył już dwa kluby, w Austrii i USA. Teraz chce przejąć i zmienić klub w Niemczech. Tam nie idzie już tak łatwo, bo nie można nazwać klubu Red Bull. Więc nazwą go... RasenBall (Rasen - murawa, Ball - piłka). Za 10 lat nowy twór ma grać w Bundeslidze.
Jak Red Bull kupił radość po strzelonej bramce >>>
Gdyby stworzyć ranking marek znienawidzonych przez kibiców piłkarskich, austriacki napój energetyczny byłby pewnie na pierwszym miejscu. Wszystko za sprawą przejęcia klubów piłkarskich w Salzburgu i Nowym Jorku. Oba odcięto od ich historii, herbu i nazwy, zmieniając je na „Red Bulls”. W Niemczech przepisy chronią kluby przed takim działaniem, ale producent znalazł sposób na ich ominięcie.
Na celowniku wielkiego inwestora jest Lipsk. Cel – przejąć klub, zapełnić wielki Zentralstadion i w ciągu dziesięciu lat grać w Bundeslidze. W tej chwili SSV Markranstädt gra w piątej lidze. Ale co dwa lata ma awansować wyżej, aż dojdzie do Bundesligi, śladem Hoffenheim.
Nie będzie się już nazywać Markranstädt. Po raz trzeci producent zamierza kompletnie zmienić tożsamość przejmowanego klubu. Jednak niemieckie prawo nie pozwala na umieszczanie w nazwach klubów marek, więc zamiast standardowego Red Bulls będzie RasenBall (wolne tłumaczenie: piłka do gry na murawie). Skrót RB ma się kojarzyć, najpewniej podobnie będzie z nowym herbem.
Prezydent niemieckiej federacji piłkarskiej ostrzegł Red Bulla, żeby nie próbował wchodzić do klubu jako intruz, bo kibice nie przyjdą. A ich przyciągnięcie to priorytet. W Lipsku stoi arena niedawnych Mistrzostw Świata, Zentralstadion. Stoi... pusty. Do tej pory nie było w regionie drużyny, która umiałaby go zapełnić. Teraz są już umowy i niedługo na obiekt wprowadzi się RasenBall.
Wcześniej Red Bull przejął utytułowaną Austrię Salzburg. Klubowi zmieniono barwy, herb i oficjalnie odcięto go od dawnej historii. Za to od nowego klubu i napoju energetycznego odcięli się kibice Austrii. Założyli własny klub, który w najniższej, amatorskiej lidze gromadził po kilka tysięcy widzów, przebijając nawet zespoły z austriackiej ekstraklasy. Jednak Red Bulls Salzburg przyciągnął nowych kibiców z regionu. Takich, którym nie przeszkadza, że siedzą na krzesełkach w barwach napoju energetycznego na stadionie nazwanym Red Bull Arena. Takich, którym nie przeszkadza, że kibicują temu napojowi. A dzięki sukcesom nowy twór ma bardzo wysoką frekwencję. Tak samo koncern postąpił w USA z drużyną Metro Stars.
PortalKibica.pl
-
- Autor:
- Data:
- 08.06.2009 godz. 12:03
- Treść:
- nigdy nie piłem i nie zamierzam pić tego świństwa. Na pewno nie po tym
-
- Autor:
- Data:
- 08.06.2009 godz. 22:38
- Treść:
- Też nigdy nie próbowałem i nie zamierzam tego ciulstwa pić, w Zabrzu mamy swój :))
Dodaj komentarz:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.







